www.lancuszki.info

  Tekst ma wartosc czysto rozrywkowa!
Wielu fanów sprzeciwiało się tej zmianie twierdząc, że jest to muzyczne samobójstwo. Płyta (trzeba zaznaczyć, że w nieco innym stylu, niż starzy dobrzy maideni z lat 80tych, ta jest już spokojniejsza) sprzedawała się wspaniale (czy kogoś jeszcze to dziwi? ;) ), a zespół wystąpił przed 250-tysięczną publicznością podczas festiwalu Rock In Rio (występ nagrano i wydano na dvd). Podczas trasy promującej album z zespołu z powodu narkotyków i alkoholu został wyrzucony Paul DiAnno. Warto wspomnieć, że większość filmu skupia się właśnie na Polsce. Pojawił się też ponownie Adrian Smith. Według wielu, był to najlepszy krążek Żelaznej Dziewicy. Oprócz płyty z koncertem w opakowaniu można znaleźć drugi krążek, zawierający m. Obecnie zespół odpoczywa po trasie. Wtedy nowy manager zespołu - Rod Smallwood - doprowadził do podpisania kontraktu z wytwórnią EMI Records. Płyta odnosła pewien sukces, jednak szybko z zespołu wyleciał Dennis Stratton, a jego miejsce zajął dobry znajomy Murraya, czyli Adrian Smith. Wyraźnie można było wyczuć zmianę stylu zespołu, który - jak twierdził - starał się wrócić do swoich korzeni. Krytycy zgodnie twierdzili: płyta jest nierówna, oprócz hiciorów zawiera dość niskich lotów wypełniacze. W 1983 zespół wydał Piece of Mind. Końcówka wakacji. Jeśli chodzi o styl, to jest to kontynuacja drogi objętej w 1990 roku, niektóre utwory są niemal thrashmetalowe. Kilka dni przed premierą dane nam było odsłuchać również 2 innych utworów z płyty. Tym razem zespół po raz kolejny odwiedził Polskę. Rok 1990 przyniósł No Prayer for the Dying. Pojawienie się dodatkowego gitarzysty zmusiło zespół do przerobienia starych utworów – i był to strzał w dziesiątkę. Wydawnictwo to wskoczyło na 1. Warto wspomnieć, że ten gitarzysta to poniekąd polski akcent w Maiden, gdyż ojciec Janicka był Polakiem i oficerem w Polskiej marynarce. Olbrzymie rzesze wielbicieli zespołu były zdegustowane tą płytą, gdyż nie miałą już praktycznie nic wspólnego ze starym, dobrym Maiden. Wielu osobom nie podobał się nowy styl Maidenów, który w niemal niczym nie przypomina zespołu z lat osiemdziesiątych. Większość fanów zdziwiła ta decyzja, gdyż pod względem wokalnym Blaze to zupełnie inna liga (dużo niższy głos, mniejsze umiejętności i mniejszą skala). W 1994 roku ogłoszono, że nowym wokalistą zostaje Blaze Bayley (jeden z trzech głównych kandydatów, pozostali to Damian Wilson oraz Doogie White).